|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Nisia
Cocky

Dołączył: 21 Lip 2009
Posty: 195
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 13:02, 07 Wrz 2009 Temat postu: Angela- Hodgins |
|
|
Żeby nie zacząć od oczywistego shippa wrzucam ten.
Moje zdanie? Baaardzo ich lubiłam jak się schodzili w drugim sezonie, wszystko fajnie, ale potem zaczęła mnie drażnić Angela, którą odbieram już jako bardzo niedojrzałą osobę i CHYBA życzyłabym Jackowi kogoś, kto bardziej na niego zasługuje. Aczkolwiek tylko chyba, bo mimo wszystko oni mi do siebie bardzo pasują i mam cichą nadzieję, że Angela w końcu dorośnie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Arno
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 82
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 17:31, 07 Wrz 2009 Temat postu: |
|
|
Sorry, że nie wypowiem się do końca na temat, ale czy nie lepiej byłoby nazwać temat Hodgela? Potem się jakoś wypowiem na temat shipa...potem czyli raczej po obejrzeniu zaległych odcinków.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Eithne
Kościsty reżyser

Dołączył: 21 Lip 2009
Posty: 181
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 17:23, 08 Wrz 2009 Temat postu: |
|
|
Zgadzam się z Nisią. Słodkie było jak się schodzili... cała ta sprawa z randką, huśtawka... Kibicowałam im wtedy bardzo. Później, jednak Angela zaczęła tak jakby "uciekać" od Hodginsa, a motyw z mężem o którym zapomniała był już moim zdaniem zbytnio zbajerowany.
Choć na początku IV sezonu wszystko jeszcze się ładnie, pięknie zapowiadało to jednak szkoda mi jest Hodginsa. Szczególnie po tym co powiedział Sweetsowi za co, na każdego jest wściekły.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
kasiek
Dołączył: 06 Wrz 2009
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 20:24, 08 Wrz 2009 Temat postu: |
|
|
Głupio rozwalili ten związek.... tak bez sensu niepotrzebnie. Ja strasznie lubię Hodginsa. Angela... wkurza mnie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Narenika
Dołączył: 27 Sie 2009
Posty: 18
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 16:39, 09 Wrz 2009 Temat postu: |
|
|
To ja wezmę stronę Angeli, bo ją bardzo, bardzo lubię. Owszem, jest kompletnie szurnięta, jeśli chodzi o seks, ale mi to nie przeszkadza. Jak kocha, to na całego. Jak ma wątpliwości, to nie oszukuje, nie udaje, nie "zamęcza kota", tylko idzie dalej.
Obydwoje z Hodgiem ponoszą odpowiedzialność za rozpad związku. Żadne z nich nie próbowało tego powstrzymać. I takie czyste zakochanie, jakie przeżywali na początku, moim zdaniem już nie wróci. Może jednak okazać się, że uczucie, do którego z czasem dojrzeją, będzie trwalsze.
Podziwiam ich póki co za styl, w jakim się rozstali i jak potrafią pracować w jednym zespole, bez wykorzystywania wiedzy o sobie.
Chwilowo im nie kibicuję, bo Angela na "odwyku" rozśmieszała mnie do łez i chętnie obejrzałabym jeszcze kilka scen "napastowania" asystentów
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|